Hodowla matek pszczelich – techniki i najlepsze praktyki

Hodowla matek pszczelich – techniki i najlepsze praktyki

Hodowla matek pszczelich to jedno z najważniejszych zadań w gospodarce pasiecznej. Od jakości matek zależy siła rodzin, zdrowotność i wydajność miodowa na wiele sezonów do przodu. Warto przejść z kupowania przypadkowych matek na własną, dobrze przemyślaną hodowlę. Kontrola nad genetyką w pasiece pozwala ograniczyć rójki, poprawić łagodność pszczół i lepiej wykorzystać pożytki. Poniżej opisano praktyczne, sprawdzone techniki krok po kroku – tak, by można było zacząć w najbliższym sezonie.

Selekcja rodzin matecznych – od tego trzeba zacząć

Bez sensownej selekcji hodowla matek zamienia się w losowanie. Najpierw trzeba wybrać kilka rodzin, z których będą pobierane larwy do wychowu matek. Kryteria muszą być twarde, nie „na oko”.

Do rodzin matecznych wybiera się te, które przez co najmniej 2–3 sezony trzymają stabilny poziom: są łagodne, nierojliwe, dobrze zimują i dają powtarzalnie wysokie zbiory miodu przy podobnej liczbie korpusów. Słabe rodziny odpadają, nawet jeśli są „ulubione”.

W praktyce dobrze działa prosta punktacja: za miód, łagodność, skłonność do rójki, zimowlę i rozwój wiosenny. Rodziny z najlepszym wynikiem wchodzą do programu hodowlanego. Warto ograniczyć się do 2–4 matek założycielskich – przy większej liczbie trudno zachować porządek i dokumentację.

Przygotowanie rodziny wychowującej

Mocna rodzina wychowująca to połowa sukcesu. Nawet najlepszy materiał genetyczny zostanie zmarnowany, jeśli pszczoły nie będą miały warunków do wychowu jakościowych matek.

Najczęściej stosuje się rodzinę wychowującą typu „starter + finisher” albo silną rodzinę wychowującą z izolowaną matką. Celem jest wywołanie w pszczołach silnego instynktu wychowu matek – muszą czuć brak matki i mieć nadmiar młodych karmicielek oraz pierzgi i mleczka.

Sprawdza się przygotowanie rodziny min. 7–10 dni przed podaniem larw. W tym czasie dodaje się ramki z krytym czerwiem, by w dniu poddania miseczek w ulu było dużo świeżo wygryzionej młodej pszczoły. W gnieździe powinno być obficie pokarmu i pierzgi – bez tego pszczoły będą ograniczać karmienie mateczników.

Dobrze przygotowana rodzina wychowująca przyjmuje bez problemu 20–30 mateczników, ale na początek lepiej zacząć od 10–15, żeby móc dopilnować każdego etapu.

Techniki hodowli matek – z przekładaniem i bez przekładania

Przekładanie larw – klasyka, która daje największą kontrolę

Przekładanie larw do miseczek matecznikowych pozwala dokładnie wybrać wiek larw i zapanować nad terminami. Najlepiej nadają się larwy w wieku 12–24 godzin, praktycznie ledwo widoczne, „w kształcie przecinka”, pływające w odrobinie mleczka.

Do przekładania używa się szpatułki chińskiej, metalowej lub specjalnego piórka. Warunek: praca w cieniu, bez wysuszania larw. Ramka z czerwiem powinna być wyjęta na krótko, a jeśli jest ciepło i sucho – dobrze mieć wilgotną ściereczkę do przykrycia.

Miseczki można robić z wosku lub używać systemów plastikowych. Najważniejsze, żeby były równomiernie rozstawione na listewkach i łatwe do manipulacji. Ramkę z miseczkami podaje się do rodziny wychowującej zaraz po przekładaniu – każda minuta na powietrzu zwiększa ryzyko przesuszenia larw.

W dzień po przekładaniu warto sprawdzić przyjęcia. Dobre przygotowanie rodziny wychowującej daje 80–90% przyjętych larw. Jeśli przyjęć jest mało, problem leży zazwyczaj w rodzinie wychowującej lub wieku larw.

Techniki bez przekładania – dla tych, którzy nie lubią „dłubania”

Metody bez przekładania są mniej precyzyjne, ale prostsze dla osób, które mają problem z widzeniem młodych larw. Najpopularniejsze są metod y oparte na przycinaniu plastra z młodym czerwiem i wymuszaniu mateczników ratunkowych i rojowych.

Można np. wyciąć pasek plastra z jajami i bardzo młodymi larwami, pociąć na mniejsze kawałki i wtopić w listewkę w takiej pozycji, by komórki były skierowane w dół. Rodzinie wychowującej poddaje się taką listewkę, a pszczoły same wybierają larwy i rozbudowują je w mateczniki.

Są też systemy kasetkowe (np. typu Jenter), gdzie matka składa jaja do plastikowych miseczek. Po kilku dniach miseczki z larwami są przenoszone do ramki hodowlanej. Plusem jest brak przekładania, minusem – więcej kombinacji z uwięzieniem matki i wyższą ceną sprzętu.

W metodach bez przekładania kluczowa jest kontrola wieku – łatwo wychować matki z larw za starych, co daje gorsze efekty: mniejsza masa matek, słabsze czerwienie i krótsza żywotność.

Kalendarz hodowli matek – dzień po dniu

Dobrze rozpisany kalendarz oszczędza nerwy i minimalizuje wpadki. Poniżej uproszczony schemat dla metody z przekładaniem larw.

  1. Dzień 0 – przekładanie larw, poddanie ramki hodowlanej do przygotowanej rodziny wychowującej bez matki. Wieczorem można lekko dokarmić syropem, by pobudzić produkcję mleczka.
  2. Dzień 1 – kontrola przyjęć. Nie grzebać długo w ulu, wystarczy szybkie obejrzenie mateczników. Rodzinę utrzymywać dobrze odizolowaną – żadnych dodatkowych ramek z młodym czerwiem, żeby pszczoły nie „rozjechały się” z opieką.
  3. Dzień 5–6 – mateczniki są już mocno rozbudowane, larwy pływają w mleczku. To dobry moment na redukcję liczby mateczników, jeśli przyjęło się ich zbyt dużo w stosunku do planowanej liczby odkładów.
  4. Dzień 10–11 – mateczniki są już zasklepione, larwy przeszły w poczwarki. W tym czasie najłatwiej przenieść mateczniki do ulików weselnych lub odkładów. Terminy trzeba trzymać, bo wygryzienie pierwszej matki w rodzinie wychowującej kończy się często zniszczeniem pozostałych mateczników.
  5. Dzień 16–17 – orientacyjny termin wygryzania matek (licząc od jajka). W ulikach weselnych lub odkładach powinno się wtedy widzieć wygryzione mateczniki lub świeżo wygryzione matki. Od tego momentu matka szykuje się do lotów godowych.
  6. Dzień 25–30 – zazwyczaj w tym oknie pojawia się pierwsze regularne czerwienie. Jeśli po 30 dniach matka nie czerwi lub czerwi wyłącznie trutowo, odkład kwalifikuje się do poprawki.

Najczęstsza przyczyna strat matek w okresie unasienniania to zła pogoda i brak trutni. Warto planować hodowlę w okresie, gdy w pasiece i okolicy wyraźnie widać dużo trutni na plastrach i w powietrzu.

Odkłady i unasiennianie – jak bezpiecznie osadzić młode matki

Młode matki można unasieniać w ulikach weselnych lub w małych, normalnych odkładach. Ulik weselny wymaga mniejszej liczby pszczół, ale jest bardziej „delikatny” – szybciej się wychładza, łatwiej go zalać rabunkiem. Dla początkujących bezpieczniejsza bywa praca na odkładach 3–5-ramkowych.

Odkład do poddania mateczników powinien mieć jedną ramkę z krytym czerwiem, jedną z pokarmem i pierzgą oraz jedną–dwie puste susze lub węzę. Pszczół musi być tyle, żeby „gotowały się” na ramkach – mała, ale bardzo gęsta obsada. Zbyt słabe odkłady mają problem z utrzymaniem temperatury i dochodzi do wychłodzenia mateczników.

Mateczniki podaje się w specjalnych uchwytach, tak aby wisiały między ramkami, nigdy bokiem ani do góry nogami. Termin: 2–3 dni przed wygryzieniem, czyli zwykle 10–11 dni od przekładania larw. W odkładzie nie może być matki ani mateczników ratunkowych – trzeba je wcześniej bardzo dokładnie skasować.

Po wygryzieniu matki odkład zostawia się w spokoju przez ok. 10–14 dni. Każde niepotrzebne otwieranie zwiększa ryzyko utraty matki podczas lotów godowych. Kontrola polega potem na stwierdzeniu obecności jaj i regularnego czerwiu w zwięzłych plamach – to znak, że matka unasieniła się prawidłowo.

Ocena młodych matek i ich wprowadzanie do produkcyjnych rodzin

Nie każda wyhodowana matka zasługuje na miejsce w najlepszych rodzinach. Przed wprowadzeniem do produkcji warto przeprowadzić krótką ocenę w odkładzie, w którym matka zaczęła czerwić.

Najpierw zwraca się uwagę na jakość czerwienia: plama czerwiu powinna być zwarta, z minimalną liczbą pustych komórek. Duża liczba „dziur” świadczy o gorszej jakości lub problemach zdrowotnych. Po 2–3 tygodniach od rozpoczęcia czerwienia można już sporo powiedzieć o matce.

Przy przenoszeniu matek do silnych rodzin produkcyjnych dobrze sprawdza się metoda klateczkowania z poddaniem przez ciasto. Rodzinę osieroca się, usuwa starą matkę, a po 6–24 godzinach podaje młodą w klateczce. Pszczoły w tym czasie odczuwają brak matki i lepiej przyjmują nową.

W rodzinach agresywnych lub bardzo „temperamentnych” przyjęcia są gorsze. Wtedy lepiej robić to przez odkłady pośrednie: najpierw młoda matka pracuje w odkładzie, a potem do odkładu dołącza się stopniowo resztę pszczół z rodziny docelowej.

Najczęstsze błędy w hodowli matek pszczelich

Błędy powtarzają się w większości pasiek, niezależnie od stażu. Ich świadomość pozwala szybko podnieść poziom hodowli.

  • Za stare larwy – efektem są mniejsze, słabsze matki. Jeśli larwa jest już wyraźnie wygięta w „C” i wypełnia większą część komórki, jest za późno.
  • Słaba rodzina wychowująca – mało młodych pszczół, niedobór pokarmu, przeciągi. Mateczniki wyglądają wtedy skromnie, a matki są przeciętne.
  • Brak synchronizacji z trutniami – nawet najpiękniejsze matki nie unasiennią się dobrze, jeśli w okolicy nie ma dostatecznej liczby dojrzałych trutni.
  • Za częste niepokojenie odkładów – otwieranie ulików weselnych co drugi dzień dla „sprawdzenia” to prosta droga do strat matek podczas lotów godowych.
  • Brak selekcji po wyhodowaniu – trzymanie każdej matki, byle się unasieniła, prowadzi szybko do przeciętnej lub słabej pasieki.

Hodowla matek pszczelich wymaga precyzji, ale nie jest zarezerwowana dla dużych pasiek. Nawet kilka dobrze zaplanowanych serii w sezonie potrafi całkowicie odmienić charakter i wydajność rodzin. Kluczem jest konsekwencja: stała selekcja, porządny kalendarz i bezwzględne trzymanie się terminów.