Czym karmić kury, aby skorupki jaj były twarde

Czym karmić kury, aby skorupki jaj były twarde

Miękkie, kruche lub pofalowane skorupki jaj zwykle nie są przypadkiem, tylko sygnałem, że w żywieniu kur czegoś brakuje; najczęściej jest to wapń, ale także witamina D3, fosfor lub zwykła energia z paszy. Skoro problem wychodzi na jajku, to diagnoza zaczyna się od tego, co faktycznie ląduje w korycie i jak często kury mają do tego dostęp, a nie od „magicznych dodatków”. Żeby skorupki były twarde, gładkie i równej grubości, trzeba świadomie ułożyć żywienie: zadbać o odpowiednią ilość wapnia, bilans białka i energii, dostęp do słońca oraz czystą wodę – i trzymać się tego konsekwentnie, dzień po dniu.

Dlaczego skorupki jaj się kruszą – krótko o wapniu i równowadze

Skorupka jaja składa się w ponad 90% z węglanu wapnia. Jeżeli kura nie ma go w paszy wystarczająco, organizm „pożycza” wapń z kości, a na skorupce od razu widać oszczędzanie materiału. Stąd cienkie, półprzezroczyste lub łatwo pękające jaja.

Drugi element to witamina D3, bez której kura nie wchłonie wapnia z jelit. Można sypać najlepszą kredę pastewną, a mimo to mieć kruche skorupki, jeśli kury nie wychodzą na słońce albo dostają kiepsko zbilansowaną mieszankę. Do tego dochodzi jeszcze fosfor – zbyt niski lub zbyt wysoki poziom też rozwala równowagę mineralną.

Problem pojawia się najczęściej w trzech sytuacjach: przy pierwszym nieśnieniu młodych kurek, zimą przy braku wybiegu i słońca oraz przy intensywnym znoszeniu jaj przez nioski wysokiej wydajności. W każdej z tych sytuacji odpowiednie karmienie robi największą robotę.

Podstawy żywienia niosek pod mocną skorupkę

Dieta kury nioski powinna być zaplanowana inaczej niż „cokolwiek, co się nawinie z kuchni”. Kura znosząca regularnie jaja to mała fabryka białka i wapnia. Ogólne wytyczne, od których warto zacząć:

  • pełnoporcjowa pasza dla niosek z zawartością 3,5–4% wapnia,
  • białko ogólne na poziomie ok. 16–18%,
  • zboże (pszenica, jęczmień, kukurydza) maksymalnie do 30–40% dawki,
  • dodatkowy, wolny dostęp do źródła wapnia (np. gruby żwirek wapienny lub skorupki muszli).

Udomowione kury potrafią same regulować pobranie wapnia, jeśli mają do niego stały dostęp. Dlatego praktyczne i skuteczne jest wystawienie osobnego karmidła z grubą frakcją wapnia (muszle, żwirek) obok standardowej paszy. Kury dojadają go szczególnie wieczorem, przed nocnym formowaniem skorupki.

Silna, gładka skorupka jaj zazwyczaj jest efektem dobrze dobranej mieszanki: pełnoporcjowej paszy dla niosek plus stałego dostępu do grubego źródła wapnia.

Najważniejsze źródła wapnia w żywieniu kur

Sam „wapń w paszy” to za mało – liczy się również forma i wielkość cząstek. Zbyt drobny wapń przechodzi przez układ pokarmowy zbyt szybko i nie pokrywa zapotrzebowania w nocy, kiedy tworzy się skorupka.

Skorupki jaj – wykorzystać, ale z głową

Skorupki po jajach z własnego chowu to sensowny, darmowy dodatek wapniowy. Trzeba jednak zadbać o higienę i formę podania. Skorupki powinny być wysuszone i dobrze rozdrobnione. Nie chodzi o pył, ale o małe kawałeczki. Duże fragmenty są mniej chętnie pobierane, a zupełny proszek może szybko się przesypywać przez dziób i nie zostawać w wolu.

Najwygodniej jest zbierać skorupki, suszyć je w piekarniku lub na kaloryferze, a potem rozkruszyć w moździerzu lub wałkiem. Nie ma potrzeby przesadnego sterylizowania, ale podsuszenie zmniejsza ryzyko rozwoju bakterii i pleśni.

Skorupki można:

  • podawać w osobnym karmidle,
  • mieszać z paszą (w niewielkiej ilości, żeby nie robić „piasku” z mieszanki),
  • dodawać okazjonalnie do wilgotnych meszanek.

Nie warto opierać całego bilansu wapnia wyłącznie na skorupkach. Sprawdzają się jako dodatek i uzupełnienie, szczególnie przy małym stadzie.

Kreda pastewna, żwirek wapienny i muszle

Kreda pastewna to najpopularniejszy, tani dodatek wapniowy. Jest jednak bardzo drobna. Dobrze sprawdza się w paszach pełnoporcjowych, ale jako samodzielny „dodatek do koryta” bywa mniej skuteczna, właśnie przez zbyt małą granulację.

Dużo lepiej kury wykorzystują muszle morskie lub specjalny żwirek wapienny dla drobiu. Większe cząstki dłużej zalegają w żołądku mięśniowym, powoli się trawią i „oddają” wapń dokładnie wtedy, gdy kura go potrzebuje – głównie nocą.

W praktyce dobrze sprawdza się kombinacja: pełnoporcjowa pasza z kredą plus osobne karmidło z grubym wapniem (muszle, żwirek, rozdrobnione skorupki). Kury same dobierają ilość w zależności od etapu nieśności i kondycji.

Rola witaminy D3 i słońca w tworzeniu skorupki

Bez odpowiedniej ilości witaminy D3 kura nie wchłonie wapnia z jelit, nawet jeśli pasza jest wzorcowa. W chowie z wybiegiem spory udział ma synteza skórna pod wpływem promieni UV, dlatego latem problemy ze skorupką często znikają same – a wracają zimą.

W warunkach małego gospodarstwa lub przydomowego kurnika liczą się trzy rzeczy:

  • możliwość codziennego wyjścia na wybieg, choćby na kilka godzin,
  • pasza dla niosek wzbogacona w witaminę D3,
  • ewentualna suplementacja witaminowa w okresie zimowym i przy słabym nieśnieniu.

Gotowe mieszanki dla niosek z reguły mają dodaną witaminę D3 w ilości wystarczającej przy normalnym pobraniu paszy. Problem zaczyna się wtedy, gdy kury „wolą zboże” i przestają pobierać mieszankę, albo są regularnie przekarmiane odpadkami kuchennymi. Wtedy deficyt D3 robi się odczuwalny szybciej, niż się zwykle zakłada.

Przy uporczywych problemach ze skorupką, mimo dostępu do wapnia, często pomaga krótka kuracja preparatem multiwitaminowym do wody, z wyraźnie zaznaczoną zawartością witaminy D3. Nie jest to złoty środek na wszystko, ale dobry test, czy problem ma tło witaminowe, czy czysto żywieniowe.

Jakie zboża i dodatki pomagają, a jakie szkodzą skorupce

Zboża są potrzebne – dostarczają energii i części białka – ale przy skorupkach najważniejsze jest, żeby nie przesłoniły pełnoporcjowej paszy. Pszenica, jęczmień czy kukurydza są chętniej jedzone niż granulaty, przez co kury mogą „omijać” to, co najważniejsze dla nieśności.

Jeśli kury mają pełny dostęp do koryta ze zbożem, wiele niosek praktycznie rezygnuje z paszy dla niosek. Efekt: jajka mniejsze, skorupki cieńsze, spadek nieśności. Zboże powinno być dodatkiem, a nie podstawą mchu.

Umiarkowana ilość zielonki (trawa, koniczyna, pokrzywa, liście warzyw) działa korzystnie: poprawia ogólną kondycję, dostarcza witamin i wspomaga pracę jelit. Tu rzadko pojawia się problem, o ile nie jest to jedyne „dokarmianie”.

Znacznie gorsze w skutkach jest nadmiar:

  • odpadków kuchennych (szczególnie słonych, tłustych, przyprawionych),
  • pieczywa, bułek, suchych wypieków,
  • zbyt dużej ilości kukurydzy (otłuszczenie kurek, spadek nieśności).

Takie „karmienie z serca” szybko rozregulowuje bilans składników mineralnych. Kury niby najedzone, ale pasza z wapniem zostaje w karmidle. Skorupka natomiast bezlitośnie pokazuje, gdzie są zaniedbania.

Woda, żwirek i inne „drobiazgi”, które robią różnicę

Przy skorupce jaj większość uwagi idzie w stronę wapnia i paszy, a pomijane są dwie podstawy: woda i żwirek. Bez nich nawet najlepsza mieszanka nie będzie wykorzystana tak, jak powinna.

Czysta woda musi być dostępna cały czas. Odwodniona kura gorzej pobiera paszę, trawi ją wolniej, a cały metabolizm zwalnia. Wysokie stężenie soli lub zanieczyszczeń w wodzie też nie pomaga – szczególnie w upały. Widać to potem w przerwach w nieśności i jakości skorupek.

Żwirek i drobne kamyczki to „zęby” kury. Bez nich żołądek mięśniowy nie rozciera paszy prawidłowo. Przy drobnych, gotowych granulkach to mniej istotne, ale jeśli w diecie jest zboże, zielonka, całe nasiona – żwirek powinien być w osobnym pojemniku. Lepsze trawienie to również lepsze wykorzystanie wapnia i fosforu.

Jak rozpoznać, że problem leży w żywieniu, a nie w zdrowiu kury

Nie każda cienka skorupka jest efektem złego karmienia. U starszych niosek pod koniec sezonu sporadyczne jajko o słabszej skorupce to rzecz normalna. Podobnie przy silnych upałach lub po stresie (przeprowadzka, atak drapieżnika, zmiana stada).

Na żywienie jako główną przyczynę wskazują sytuacje, gdy:

  • większość jaj ze stada ma cieńsze lub zniekształcone skorupki,
  • problem pojawia się stopniowo po zmianie paszy lub sposobu karmienia,
  • kury dostają dużo zboża i resztek, a mało paszy dla niosek,
  • nie mają osobnego źródła grubego wapnia.

Na choroby (np. zakaźne zapalenie oskrzeli, choroby układu rozrodczego) lub wiek wskazują raczej:

pojedyncze sztuki ze słabymi skorupkami, wyraźnie gorsza kondycja, biegunki, kichanie, brak apetytu, spadek nieśności mimo dobrej paszy. W takich przypadkach samo „dosypanie kredy” zwykle niewiele zmienia.

Praktyczny schemat karmienia na mocne skorupki

Żeby nie komplikować, w małym lub średnim stadzie dobrze sprawdza się prosty schemat:

  1. Stały dostęp do paszy pełnoporcjowej dla niosek (min. 3,5% wapnia, 16–18% białka).
  2. Osobne karmidło z grubym źródłem wapnia (muszle, żwirek wapienny, suszone skorupki).
  3. Ograniczone dokarmianie ziarnem – nie więcej niż 30–40% dawki, najlepiej wieczorem.
  4. Dostęp do czystej wody i żwirku/kamyczków.
  5. Wybieg ze słońcem, a zimą – okresowe podawanie multiwitaminy z D3 w wodzie.

Przy takim układzie poprawa jakości skorupek zwykle pojawia się po 2–3 tygodniach. Organizm kury potrzebuje chwili, żeby odbudować zapasy wapnia w kościach i unormować cykl nieśności.

Jeżeli po tym czasie skorupki jaj wciąż pozostają kruche, warto przyjrzeć się zdrowiu stada, wiekowi niosek oraz warunkom w kurniku (przeciągi, wilgoć, stres). Karmienie nie załatwi wszystkiego, ale w zdecydowanej większości przypadków to właśnie jeden dobrze ustawiony karmik robi największą różnicę.