Co jedzą jeże – czym je dokarmiać, a czego unikać?

Co jedzą jeże – czym je dokarmiać, a czego unikać?

Większość osób, widząc wychudzonego jeża w ogrodzie, odruchowo sięga po miskę mleka i bułkę. To rozwiązanie znane z dzieciństwa, podsuwane przez starsze pokolenia, książeczki i bajki. Problem w tym, że taka „pomoc” potrafi jeżowi bardziej zaszkodzić niż pomóc. Jeże mają konkretny, mięsożerny jadłospis, a ich układ pokarmowy źle znosi wiele produktów, które kojarzą się z karmieniem domowych pupili. Świadome dokarmianie jeży oznacza zrozumienie, co rzeczywiście jedzą w naturze, czym można to bezpiecznie zastąpić i jak robić to tak, by nie rozregulować całego ekosystemu w ogrodzie.

Co jeże jedzą naturalnie w środowisku

Jeż nie jest „małym wszystkożercą”. W naturze to przede wszystkim drapieżnik o nocnym trybie życia. Większość energii zdobywa, polując na to, co porusza się po ziemi lub tuż pod jej powierzchnią.

Podstawę jego jadłospisu stanowią:

  • dżdżownice i inne miękkie bezkręgowce
  • różne gatunki owadów (chrząszcze, gąsienice, larwy)
  • ślimaki i pająki
  • larwy i poczwarki znajdowane w ściółce

Dodatkowo jeż potrafi upolować:

  • młode gryzonie
  • pisklęta i jaja ptaków gniazdujących na ziemi
  • niewielkie płazy i gady

Owoce i rośliny pojawiają się w jego diecie raczej przy okazji: gdy leżą na ziemi, pachną intensywnie i są łatwo dostępne. To raczej przekąska, a nie podstawa żywienia.

Jeż to mięsożerca z owadożernym profilem diety, a nie „mała świnka” do karmienia resztkami z kuchni.

Czy jeże trzeba dokarmiać?

W zdrowym, zróżnicowanym ogrodzie jeż powinien znaleźć sobie jedzenie sam. Dokarmianie ma sens wtedy, gdy:

  • jeż jest wyraźnie wychudzony lub osłabiony
  • pojawił się późną jesienią i widać, że nie zdążył nabrać masy przed zimą
  • znaleziono młode jeże, które nie radzą sobie w terenie pozbawionym owadów
  • teren wokół to głównie „betonowa pustynia”: kostka, trawnik jak z boiska, mało krzaków i roślin

W sytuacjach awaryjnych dokarmianie może zadecydować o przetrwaniu konkretnego osobnika. Warto jednak pilnować, by nie „przerobić” jeży na stałych bywalców stołówki, którzy tracą motywację do poszukiwania naturalnego pokarmu.

Bezpieczniej traktować karmienie jako wsparcie w trudnym okresie, a nie całoroczny bufet all inclusive.

Najlepsze jedzenie dla jeża – co naprawdę jest bezpieczne

Jeżeli jeż pojawia się regularnie, a jego stan budzi niepokój, można mu pomóc jedzeniem możliwie zbliżonym do naturalnego.

Karma dla kotów i psów – kiedy i jaka?

Najprostsze i najczęściej polecane rozwiązanie to mokre karmy dla kotów o wysokiej zawartości mięsa. Koty, podobnie jak jeże, są mięsożercami, więc ich karmy dobrze wpisują się w potrzeby małych kolczastych gości.

Najlepiej wybierać karmy:

  • bez sosu i galarety pełnej zbędnych dodatków
  • z dużą zawartością mięsa lub podrobów, a nie zboża
  • bez dodatku przypraw, cebuli, czosnku

Karmy dla psów też bywają stosowane, ale lepiej traktować je jako rozwiązanie awaryjne. Są mniej „mięsne”, często bardziej zbożowe, co dla jeża oznacza gorsze wykorzystanie składników.

Suchą karmę można podawać, ale zawsze z możliwością popicia świeżą wodą. Warto też pamiętać, że starsze lub chore jeże mogą mieć problem z rozgryzaniem twardszych granulek.

Mięso – jakie się nadaje, a jakiego unikać

Jeże dobrze reagują na czyste, chude mięso, ugotowane lub sparzone wrzątkiem:

  • indyk, kurczak, królik
  • wołowina w niewielkich ilościach

Nie powinno się podawać im mięsa:

  • surowego wieprzowego (ryzyko chorób, np. włośnicy)
  • mocno przyprawionego, solonego, wędzonego
  • z kośćmi, szczególnie drobnymi i ostrymi

Lepsze są małe porcje, regularnie wymieniane na świeże, niż duża porcja, która będzie leżeć całą noc i przyciągać muchy czy szczury.

Czego jeże absolutnie nie powinny jeść

Lista „zakazanych” produktów jest długa, ale kilka kategorii pojawia się najczęściej i są niestety najpopularniejsze.

Mleko i produkty mleczne – mit z dzieciństwa

Ikoniczny obrazek: jeż przy misce mleka. Niestety, to prosta droga do problemów zdrowotnych. Jeże, podobnie jak większość dorosłych ssaków, nie trawią laktozy. Brakuje im odpowiednich enzymów, więc wypite mleko zalega w jelitach i fermentuje.

Skutki:

  • bóle brzucha, wzdęcia
  • biegunka i odwodnienie
  • szybkie osłabienie, szczególnie u młodych osobników

Mleko krowie, kozie, śmietana, jogurty – wszystko to dla jeża jest produktem szkodliwym, nawet jeśli wypije je chętnie.

Chleb, resztki z obiadu, słodycze

Wielu osobom wydaje się, że „lepsze to niż nic”. Tymczasem:

  • pieczywo nie ma dla jeża wartości odżywczej – zapycha, nie odżywia
  • resztki z obiadu są zwykle przesolone, tłuste, przyprawione
  • słodycze, ciastka czy owoce w syropie obciążają wątrobę i trzustkę

Jeż może spróbować, bo kieruje się głównie zapachem i ciekawością, ale jego organizm nie jest do tego przystosowany. Z punktu widzenia zdrowia to raczej śmieci niż jedzenie.

Bezpieczne napoje – tylko woda

W misce obok jedzenia powinna zawsze znajdować się czysta, świeża woda. To szczególnie ważne przy podawaniu suchej karmy i w gorące dni.

Nigdy nie podaje się jeżom:

  • mleka i napojów mlecznych
  • soków (nawet rozcieńczonych)
  • słodzonych napojów gazowanych
  • alkoholu – zdarza się, że jeże kuszą resztki piwa w ogrodzie

Najprościej ustawić ciężką, płytką miseczkę, której jeż nie przewróci i z której małe osobniki się nie utopią.

Sezonowe dokarmianie jeży a zrównoważony ogród

Z punktu widzenia zrównoważonej przyrody w ogrodzie, dokarmianie jeży powinno być dodatkiem do tworzenia im warunków do samodzielnego żerowania. W praktyce oznacza to często większą zmianę myślenia o ogrodzie niż samo wystawienie miski z karmą.

Jak „nakarmić” jeża, nie podając mu karmy

Najlepszą, długoterminową strategią jest zapewnienie jeżom bogatego w życie ogrodu. Sprzyja temu między innymi:

  • pozostawienie fragmentów ogrodu w formie „dzikiej strefy” – z liśćmi, gałęziami, krzakami
  • ograniczenie lub rezygnacja z chemicznych środków owadobójczych
  • sadzenie roślin przyciągających owady (kwiaty, zioła, rośliny rodzime)
  • rezygnacja z idealnie „wyczyszczonego” trawnika – trochę ściółki to dla jeża naturalna spiżarnia

W takim ogrodzie jeż znajdzie sam to, co dla niego najlepsze: dżdżownice, larwy, ślimaki. Miska z karmą będzie wtedy uzupełnieniem, nie zastępstwem naturalnego łowienia.

Dodatkowym elementem są przejścia w ogrodzeniach. Mały otwór w płocie pozwala jeżowi poruszać się między działkami i korzystać z większego areału żerowania. To często ważniejsze dla jego przetrwania niż sama karma.

Jak i gdzie podawać karmę, by rzeczywiście pomagać

Jeżeli zapadnie decyzja o dokarmianiu, warto zadbać o kilka technicznych szczegółów. Od nich zależy, czy pomaga się jeżowi, czy raczej przyciąga szczury i koty z okolicy.

Miejsce karmienia powinno być:

  • zaciszne, osłonięte od wiatru i deszczu
  • położone z dala od ruchliwej ulicy
  • na tyle ukryte, by nie zachęcać dzikich kotów do urządzania polowań

Sprawdza się prosta konstrukcja typu „stołówka jeżowa”: niska skrzynka lub domek z wejściem o wielkości ok. 13×13 cm, do którego kotom będzie trudno się przecisnąć. W środku można ustawić dwie miseczki – na karmę i wodę.

Karmę najlepiej podawać wieczorem, a resztki usuwać rano. Dzięki temu jedzenie nie będzie kwaśnieć, pleśnieć ani wabić niechcianych gości.

Podsumowanie: proste zasady, które robią dużą różnicę

Jeże radzą sobie w naturze dzięki diecie bogatej w owady, dżdżownice i małe bezkręgowce. Dokarmianie ma sens tam, gdzie człowiek mocno uprościł środowisko – wybetonował ogród, spryskał go chemią i wyczyścił do gołej ziemi.

Bezpieczne dla jeży są głównie mięsne karmy dla kotów, chude gotowane mięso i świeża woda. Szkodzą im natomiast: mleko, produkty mleczne, pieczywo, słone i przyprawione resztki, słodycze oraz owoce w nadmiarze.

Najbardziej zrównoważoną formą pomocy nie jest więc pełna miska, ale ogród, w którym jeż sam znajdzie to, co dla niego naturalne. Miska staje się wtedy wsparciem w trudniejszych okresach, a nie substytutem prawdziwego życia wśród liści, ściółki i owadów.