Jak kogut zapładnia kurę – proces rozmnażania kur

Jak kogut zapładnia kurę – proces rozmnażania kur

Jak właściwie wygląda moment, w którym kogut zapładnia kurę? Odpowiedź zależy od warunków w kurniku, liczby kur i kogutów oraz wieku stada, ale sam biologiczny mechanizm jest zawsze podobny. W praktyce to kilka krótkich, ale bardzo precyzyjnie zsynchronizowanych etapów – od zalotów, przez tzw. pocałunek kloakalny, aż po wędrówkę plemników w organizmie kury. Zrozumienie tego procesu pozwala lepiej planować lęgi, oceniać płodność stada i unikać niepotrzebnych rozczarowań. W hodowli przydomowej i towarowej to konkretna wiedza, która przekłada się na wyższy odsetek zapłodnionych jaj i lepsze wyniki odchowu piskląt.

Jak kogut zapładnia kurę – prosty obraz całego procesu

Rozmnażanie kur to wbrew pozorom dość subtelny mechanizm. Z zewnątrz widać zaledwie krótkie „doskoki” koguta na kurę, ale w środku dzieje się sporo.

W największym skrócie wygląda to tak:

  • kogut zaleca się do kury (taniec, wokalizacja, prezentacja grzebienia i skrzydeł),
  • wskakuje na grzbiet kury i stabilizuje się, opierając się o jej skrzydła,
  • kura lekko obniża tułów i odchyla ogon, odsłaniając kloakę,
  • kogut dosuwa swoją kloakę do kloaki kury – to tzw. pocałunek kloakalny,
  • następuje wytrysk i plemniki dostają się do dróg rodnych kury.

Cały akt trwa zwykle zaledwie kilkanaście sekund, ale może zadecydować o zapłodnieniu kilkunastu kolejnych jaj.

Budowa układu rozrodczego koguta i kury

Żeby zrozumieć, jak kogut zapładnia kurę, warto znać podstawową budowę ich układu rozrodczego. U drobiu wszystko odbywa się przez kloakę – wspólne ujście układu pokarmowego, moczowego i rozrodczego.

U koguta wewnątrz jamy ciała znajdują się dwa jądra produkujące plemniki. Dalej biegną przewody nasienne, którymi plemniki trafiają do kloaki. Kogut nie ma klasycznego, w pełni wykształconego prącia jak ssaki – u większości ras domowych obecny jest jedynie niewielki fałd, tzw. brodawka nasienna.

U kury najważniejszy jest lewy jajnik (prawy jest zredukowany) oraz jajowód, który ma kilka odcinków: lejek, odcinek białkotwórczy, błoniasty i część odpowiadającą za skorupkę. W górnej części jajowodu, zaraz za lejkiem, znajduje się miejsce, w którym zazwyczaj dochodzi do zapłodnienia.

Kloaka i tzw. pocałunek kloakalny

Plemniki koguta nie są „wpompowywane” głęboko do środka, jak u ssaków. Zamiast tego dochodzi do krótkiego, ale bardzo istotnego kontaktu – pocałunku kloakalnego.

Podczas aktu kogut rozchyla pióra przy nasadzie ogona, napina mięśnie i lekko wysuwa wewnętrzną część kloaki, gdzie znajduje się ujście nasieniowodu. Kura w tym samym czasie obniża miednicę, odchyla ogon i „odwraca” kloakę tak, by jej ujście rozrodcze było łatwo dostępne.

W momencie, gdy kloaka koguta dotyka kloaki kury, nasienie zostaje gwałtownie wyrzucone i wessane do dróg rodnych kury. Różnica ciśnień oraz ruchy mięśni pomagają „zassać” plemniki do wnętrza.

Przy dobrze zgranego stada jeden taki pocałunek może zapewnić zapłodnienie jaj znoszonych przez kurę przez kilka, a nawet kilkanaście dni. W praktyce dlatego nie trzeba obserwować aktu krycia codziennie, żeby mieć zapłodnione jaja.

U zdrowej, młodej kury po jednym skutecznym kryciu kogut może zapewnić zapłodnienie jaj nawet przez 10–14 dni, dzięki magazynowaniu plemników w jajowodzie.

Zachowania godowe – co dzieje się zanim dojdzie do zapłodnienia

Sam akt zapłodnienia to tylko końcówka całego łańcucha zachowań. Duże znaczenie ma to, co dzieje się w stadzie na co dzień.

Kogut musi zbudować swoją pozycję i zaufanie kur. Często można zaobserwować:

  • taniec godowy – kogut obniża jedno skrzydło i zatacza wokół kury półokręgi,
  • „zapraszanie” do jedzenia – kogut znajduje kąsek, gdacze i woła kury, nie zjadając go od razu,
  • ochronę stada – alarmuje przy każdym potencjalnym zagrożeniu.

Kura, która akceptuje koguta, zwykle sama lekko się obniża i usztywnia, gdy ten próbuje wskoczyć na grzbiet. Jeśli odchodzi, ucieka, dziobie koguta – oznacza to odrzucenie zalotów i akt zapłodnienia najpewniej nie dojdzie do skutku.

Hierarchia w stadzie i rola koguta

W naturalnym stadzie kur panuje wyraźna hierarchia. Najwyżej jest zwykle jeden dominujący kogut, niżej kury, ewentualnie młodsze kogutki. To ważne, bo od hierarchii zależy, które ptaki będą się parzyć i jak często.

Dominujący kogut ma największy dostęp do kur i to jego geny najczęściej przechodzą na kolejne pokolenia. Jeśli w stadzie jest kilka kogutów na zbyt małą liczbę kur, dochodzi do walk, stresu i… paradoksalnie spadku płodności. Zestresowane kury gorzej niosą się i chętniej uciekają przed kogutami.

W praktyce przyjmuje się zwykle, że optymalna proporcja to:

  • 1 kogut na 8–12 kur w małej, amatorskiej hodowli,
  • czasem więcej kur na jednego koguta w dużych stadach dobrze dobranych ras.

Zbyt mała liczba kogutów przy dużym stadzie kur może z kolei skutkować słabo zapłodnionymi jajami, bo kogut fizycznie nie nadąża z kryciem wszystkich kur regularnie.

Warto też pamiętać, że bardzo ciężkie rasy kogutów mogą mechanicznie utrudniać skuteczny pocałunek kloakalny – ze względu na masę i budowę ciała – co odbija się na odsetku zapłodnionych jaj.

Sam akt zapłodnienia – krok po kroku

W momencie, gdy kura zaakceptuje koguta, wszystko dzieje się szybko:

  1. Wejście koguta – kogut skacze na grzbiet kury, łapie ją dziobem za pióra na karku (to ją stabilizuje i uspokaja), rozstawia łapy po bokach jej ciała.
  2. Ustawienie pozycji – kura lekko rozstawia nogi, obniża tułów, odchyla ogon w bok lub do góry. Bez tego ustawienia szansa na skuteczny akt spada.
  3. Pocałunek kloakalny – kogut przesuwa się lekko do tyłu, ugina nogi i maksymalnie dociska nasadę ogona do ogona kury. Następuje krótki wytrysk nasienia.
  4. Zejście – kogut szybko zeskakuje, czasem dodatkowo otrzepuje pióra i wydaje charakterystyczny dźwięk. Kura często chwilę stoi nieruchomo, po czym wraca do normalnych zajęć.

Jeśli wszystko odbyło się prawidłowo, do kloaki kury trafia jednorazowo nawet kilkaset milionów plemników. Tylko niewielka część z nich dotrze później do miejsca zapłodnienia, ale to i tak w zupełności wystarcza.

Co dzieje się z plemnikami w organizmie kury

Po pocałunku kloakalnym plemniki muszą przebyć drogę w górę jajowodu. To ruch „pod prąd”, ale natura dobrze to zaplanowała – pomagają im ruchy rzęsek i skurcze mięśni ścian jajowodu.

Najpierw nasienie trafia do tzw. kieszonek nasiennych (zbiorniczków nasiennych) w górnej części jajowodu. To tam część plemników jest przechowywana i stopniowo uwalniana w kolejnych dniach.

Magazynowanie plemników i zapłodnienie kolejnych jaj

Najciekawsze w rozmnażaniu kur jest to, że kura nie musi „spotykać się” z kogutem codziennie, żeby znosić zapłodnione jaja.

Plemniki przechowywane w zbiorniczkach nasiennych mogą pozostać żywe przez kilka, czasem kilkanaście dni. Za każdym razem, gdy z jajnika uwalniany jest nowy żółtek (pęcherzyk jajnikowy), przechodzi on obok miejsc, gdzie znajdują się plemniki.

Jeśli w tym momencie w pobliżu są żywe plemniki, dochodzi do zapłodnienia komórki jajowej – jeszcze zanim zacznie się formowanie białka i skorupki. Z zewnątrz tego nie widać, kura nadal znosi jajka w normalnym rytmie.

W praktyce wygląda to tak, że po jednym skutecznym kryciu:

  • pierwsze jaja mogą być już zapłodnione po 2–3 dniach,
  • zapłodnione jaja pojawiają się przez 7–10 dni, czasem dłużej,
  • z czasem odsetek jaj zapłodnionych spada, jeśli nie ma kolejnych kryć.

Dlatego przy planowaniu lęgów istotne jest, kiedy dokładnie kogut został dopuszczony do stada i jak długo z nim przebywał.

Jak rozpoznać, że jaja są zapłodnione

Z zewnątrz zapłodnione jajo niczym się nie różni od niezapłodnionego. Różnica pojawia się dopiero wewnątrz.

Najprostsze metody oceny:

  • Rozbicie jajka – na powierzchni żółtka znajduje się biała plamka (tzw. tarczka zarodkowa). U jaj niezapłodnionych plamka jest mała, zwarta. U zapłodnionych – powiększona, z wyraźną jasną obwódką, przypominającą pierścień.
  • Prześwietlanie (owoskopowanie) – po 5–7 dniach inkubacji widać w zapłodnionym jaju sieć naczyń krwionośnych i ciemniejszy zalążek zarodka, niezapłodnione pozostaje jednolicie jasne.

Przy odpowiednio dobranej liczbie kogutów i zdrowym stadzie w małych hodowlach uzyskuje się zwykle 70–90% jaj zapłodnionych. Jeśli wynik jest dużo niższy, warto szukać przyczyny w kondycji koguta, zbyt dużej liczbie kur lub zbyt intensywnym doborze w pokrewieństwie.

Na co zwrócić uwagę w hodowli – praktyczne wskazówki

Sam mechanizm zapłodnienia u kur jest z góry „zaprogramowany”, ale hodowca może sporo popsuć – lub poprawić – warunkami w stadzie.

Kluczowe elementy:

  • Dobór proporcji – zbyt wiele kogutów na mało kur to przemoc wobec kur, poranione grzbiety i stres; zbyt mało kogutów to słabe zapłodnienie.
  • Kondycja koguta – otyłe, zbyt ciężkie, chore koguty kryją gorzej; młode, ale już dojrzałe (ok. 7–9 miesięcy) są zwykle najbardziej płodne.
  • Stan grzbietów kur – mocno wyskubane i poranione grzbiety świadczą o nadmiernym obciążeniu kryciem lub zbyt agresywnym kogucie.
  • Przestrzeń i spokój – ścisk, ciągłe przepędzanie, drapieżniki w pobliżu – wszystko to przekłada się na stres, a stres obniża płodność.

Warto też pamiętać, że nie każda kura chętnie akceptuje każdego koguta. Czasami zmiana samca w stadzie potrafi diametralnie poprawić wyniki lęgów, mimo że warunki zewnętrzne pozostają te same.

Dobre zrozumienie, jak kogut zapładnia kurę – od pierwszych zalotów po magazynowanie plemników w jajowodzie – pozwala patrzeć na stado nie tylko „od strony jajka”, ale też od strony biologii i zachowań. Dzięki temu łatwiej wychwycić problemy na wczesnym etapie i świadomie planować kolejne pokolenia w hodowli.