Ile pszczół jest w ulu – liczebność rodziny pszczelej

Ile pszczół jest w ulu – liczebność rodziny pszczelej

Na pierwszy rzut oka pytanie „ile pszczół jest w ulu?” brzmi banalnie: dużo. W praktyce różnica między „dużo” a „za mało” to czasem kilkadziesiąt tysięcy robotnic – i bardzo konkretne skutki w miodni i zdrowotności pasieki. Liczebność rodziny pszczelej zmienia się w ciągu roku, zależy od matki, pożytków i sposobu prowadzenia pasieki. Dobrze prowadzony ul w szczycie sezonu może mieć cztery razy więcej pszczół niż ten sam ul zimą. Świadome zarządzanie liczebnością rodziny to podstawa udanej gospodarki pasiecznej, niezależnie czy chodzi o dwa ule w ogrodzie, czy większą pasiekę.

Co to właściwie znaczy „liczebność rodziny pszczelej”

W praktyce pszczelarskiej nie liczy się każdej robotnicy z osobna. Pod pojęciem liczebność rodziny pszczelej rozumie się orientacyjną liczbę robotnic, trutni oraz stan czerwiu na poszczególnych etapach sezonu. Mówiąc krótko – ile pszczół faktycznie „robi robotę” w ulu.

Typowa, dobrze rozwinięta rodzina na ramce wielkopolskiej w środku sezonu liczy zwykle 40–60 tys. pszczół. W wyjątkowo mocnych rodzinach, przy świetnej matce i obfitych pożytkach, liczebność może dochodzić nawet do 70–80 tys., ale to już górna granica rozsądku przy standardowych ulach.

Do tego dochodzą jeszcze trutnie – zwykle to kilka procent populacji rodziny w okresie ich obecności. Z punktu widzenia początkującego bardziej liczy się jednak to, czy rodzina jest:

  • słaba – kilkanaście tysięcy pszczół, mało plastrów obsiadanych na gęsto, mało czerwiu,
  • średnia – 25–40 tys. pszczół, spokojny rozwój, możliwość pobrania czegoś z pożytku,
  • silna – 50 tys. i więcej, pełne wykorzystanie pożytków, możliwość tworzenia odkładów.

Trzeba mieć z tyłu głowy, że mowa o liczbach bardzo ruchomych. Rodzina to żywy organizm – w jednym tygodniu może przybywać kilka tysięcy młodych pszczół dziennie, a w innym tygodniu, przy bezpożytkach, wyraźnie się kurczyć.

Ile pszczół jest w ulu w różnych porach roku

Liczebność rodziny nie jest stała. Wiosną ul dopiero się rozkręca, latem osiąga szczyt możliwości, a przed zimą znów się kurczy. Ocena siły rodziny ma sens tylko w odniesieniu do konkretnego momentu sezonu.

Siła rodziny wiosną

Wczesną wiosną, po oblocie, w ulu znajduje się zwykle 10–20 tys. pszczół. To w dużej mierze pszczoły zimowe, których zadaniem jest „rozpędzenie” rodziny, dogrzanie czerwiu i doprowadzenie do pojawienia się młodej generacji. Na tym etapie ważniejsza od samej liczby pszczół jest obecność dobrze czerwiącej matki i odpowiedniego zapasu pokarmu.

Po pierwszych pożytkach (mniszek, rzepak), przy prawidłowym prowadzeniu, rodzina może dojść do 30–40 tys. pszczół. To moment, kiedy zaczyna być widać różnice między ulami z dobrą i przeciętną matką. Jedne rodziny „idą do góry” jak na drożdżach, inne stoją w miejscu mimo podobnych warunków.

Zbyt mała liczba pszczół w tym okresie oznacza spóźnienie na pierwsze pożytki. Rodzina, która w kwietniu obsiada słabo kilka ramek, zwykle nie nadrobi już dystansu względem silniejszych sąsiadek. Tu często wychodzą skutki błędów w zimowym karmieniu, leczeniu warrozy i późno wymienianych matek.

Wiosną wiele początkujących osób pyta: „czy w ulu jest wystarczająco dużo pszczół?”. Orientacyjnie – rodzina gotowa na pierwszy poważniejszy pożytek powinna obsiadać na gęsto minimum 6–8 ramek gniazdowych (w zależności od systemu ula). Jeśli pełne są tylko 3–4 ramki, mowa o rodzinie wyraźnie słabszej.

Szczyt sezonu – pełnia lata

W okresie intensywnych pożytków (lato, zwykle maj–lipiec) rodzina osiąga swoją maksymalną liczebność. W dobrze prowadzonej pasiece w jednym ulu znajduje się wtedy najczęściej 40–60 tys. pszczół. W tym samym czasie w plastrach znajduje się też ogromna ilość czerwiu – nawet 10–15 ramek w różnym wieku.

Silna rodzina letnia:

  • obsiada na gęsto całe gniazdo i część miodni,
  • ma wyraźny „ruch” na wylotku – intensywny oblot, pszczoły pracujące od świtu do zmierzchu,
  • jest w stanie zebrać znaczące ilości nektaru z krótkotrwałych pożytków (np. rzepak).

W tym okresie różnica kilku tysięcy pszczół w jedną czy drugą stronę przekłada się bezpośrednio na wagę miodu w nadstawkach. Rodzina licząca 60 tys. robotnic potrafi wykorzystać pożytek, który dla rodziny na poziomie 25–30 tys. będzie praktycznie niezauważalny.

Jednocześnie zbyt silna rodzina, pozostawiona bez kontroli, wchodzi w nastrój rojowy. Duża liczebność przy braku miejsca i młodej matki to klasyczny przepis na rójkę. Wtedy z dnia na dzień z ula może wylecieć połowa pszczół i pytanie „ile pszczół jest w ulu” nagle ma zupełnie inną odpowiedź.

W pełni sezonu ograniczeniem nie jest już potencjał rodziny, ale pożytki i gospodarka pszczelarza: ilość dostawianych nadstawek, system pracy z gniazdem, terminowe odbieranie miodu.

Zimowa obsada ula

Przed zimą rodzina naturalnie się kurczy. Ilość czerwiu spada, a matka praktycznie przestaje czerwić. W dobrze przygotowanym ulu zimuje zwykle 10–20 tys. pszczół. To tzw. pszczoły zimowe, żyjące znacznie dłużej niż pszczoły letnie – nawet do kilku miesięcy.

Nie ma potrzeby „nabijać” ula do granic możliwości przed zimą. Nadmierna liczba pszczół przy ograniczonym pokarmie to przepis na kłopoty. Ważniejsze jest:

  • odpowiednia ilość zapasów pokarmu (zwykle 15–20 kg na ul, zależnie od systemu),
  • zdrowotność rodziny – szczególnie skutecznie zwalczona warroza,
  • dobrze ułożone gniazdo i suchy ul.

Rodzina, która wejdzie w zimę zbyt słaba (poniżej 8–10 tys. pszczół), ma małe szanse na dynamiczny rozwój wiosną. Z kolei rodzina, która w listopadzie przypomina wciąż letni ul pełen czerwiu i pszczół, często kończy z wygryzionym kłębem i pustymi plastrami już w lutym.

Zdrowa, średnio silna rodzina zimująca to najczęściej 10–15 tys. pszczół. Więcej wcale nie oznacza lepiej, jeśli brakuje pokarmu i dobrej wentylacji ula.

Jak policzyć pszczoły w ulu w praktyce

Fizyczne policzenie każdej pszczoły jest oczywiście niewykonalne, ale istnieją sprawdzone sposoby na ocenę, ile mniej więcej pszczół jest w ulu. Nawet początkująca osoba, po kilku przeglądach, jest w stanie dość trafnie ocenić siłę rodziny.

Proste metody dla początkujących

Najpopularniejszy sposób to szacowanie po liczbie ramek obsiadanych na gęsto. Przyjmuje się orientacyjnie, że jedna rama wielkopolska pełna pszczół (obie strony) to ok. 2–2,5 tys. pszczół. W innych systemach proporcje są podobne – większa powierzchnia plastra to więcej pszczół.

Jeśli rodzina obsiada na gęsto 10 takich ramek w pełni sezonu, mowa o ok. 20–25 tys. pszczół w gnieździe, plus pszczoły w miodni. Silna rodzina na dwóch korpusach może realnie mieć 40–50 tys. pszczół mimo, że „gołym okiem” nie da się tego wprost policzyć.

Kolejna metoda to obserwacja wylotka. Przyjmuje się, że w silnej rodzinie w ciepły dzień, w czasie dobrego pożytku, na wylotku widać stały ruch – dziesiątki pszczół w ciągu kilku sekund, startujących i lądujących. W słabych rodzinach ruch jest wyraźnie mniejszy, często przerywany, z widoczną przewagą pszczół „kręcących się” bez celu.

Dla osób lubiących dokładniejsze podejście istnieją też metody fotograficzne – wykonuje się zdjęcia ramek i przy pomocy siatki odniesienia szacuje liczbę pszczół na jednostkę powierzchni. To jednak zabawa raczej dla pasjonatów lub do celów badawczych, niż codziennej pracy w pasiece.

W praktyce najważniejsze jest nauczenie się porównywania rodzin między sobą. Po kilku tygodniach pracy widać już, że w jednym ulu pszczoły „kipią”, a w drugim plastry świecą pustkami. To często najlepsza wskazówka, że warto przyjrzeć się matce, zapasom czy warrozologii w konkretnym ulu.

Od czego zależy liczba pszczół w ulu

Liczebność rodziny pszczelej nie bierze się znikąd. Nawet najlepszy pożytek nie pomoże, jeśli zawiedzie biologia rodziny lub gospodarka prowadzona przy ulu.

Najważniejsze czynniki to:

  • Matka pszczela – jej wiek, pochodzenie, intensywność czerwienia. Dobra młoda matka potrafi utrzymać bardzo wysoki poziom czerwiu przez cały sezon, co przekłada się na liczebność rodziny.
  • Warunki pożytkowe – brak nektaru i pyłku oznacza automatyczne ograniczenie czerwienia, nawet przy świetnej matce.
  • Zdrowotność – przede wszystkim poziom porażenia Varroa destructor, ale także choroby czerwiu i nosemę.
  • Gospodarka ulowa – ilość miejsca w gnieździe, terminowe dodawanie nadstawek, profilaktyka rójkowa, jakościowy pokarm.

Rodzina o potencjale na 60 tys. pszczół, trzymana w przegrzanym, zbyt ciasnym ulu, z niedoborem pożytku, praktycznie nigdy nie wykorzysta swojego możliwości. Z kolei przeciętna rodzina, umiejętnie prowadzona i wsparta w odpowiednim momencie (np. poddanie lepszej matki, dołożenie czerwiu), potrafi zaskoczyć siłą w sezonie.

Warto też pamiętać, że liczba pszczół to nie wszystko. Znaczenie ma proporcja pszczół lotnych do młodych, ilość czerwiu w różnym wieku, a nawet ułożenie gniazda. Dwie rodziny o podobnej liczebności mogą mieć zupełnie inną wydajność miodową.

Jaka liczebność rodziny pszczelej jest zdrowa i bezpieczna

Początkujący często chcą mieć jak najsilniejsze rodziny – „żeby było jak najwięcej pszczół”. Tymczasem w praktyce lepiej sprawdzają się stabilne, średnio silne rodziny, niż ekstremalnie rozbudowane ule balansujące na granicy nastroju rojowego.

Orientacyjnie można przyjąć, że:

  • wiosną zdrowa rodzina to 15–30 tys. pszczół,
  • w pełni sezonu – 40–60 tys.,
  • przed zimą – 10–20 tys..

Jeśli liczebność wyraźnie odbiega od tych wartości, warto szukać przyczyny. Ul notorycznie słaby to sygnał do wymiany matki, sprawdzenia chorób i warrozologii. Ul permanentnie „przepełniony”, z ciągłymi nastrojami rojowymi, zwykle wymaga zmiany gospodarki – powiększenia przestrzeni, tworzenia odkładów, wcześniejszej wymiany matki na spokojniejszą linię.

Zdrowa pasieka to nie ta, w której każdy ul pęka w szwach, ale taka, gdzie większość rodzin trzyma stabilny, przewidywalny poziom siły w kolejnych sezonach.

Świadome podejście do pytania „ile pszczół jest w ulu” pozwala szybko wyłapać rodziny wymagające interwencji i wykorzystać w pełni potencjał tych, które dobrze się rozwijają. To jedna z tych rzeczy, które z czasem ocenia się spojrzeniem na wylotek i kilka ramek – ale na początku warto mieć w głowie konkretne liczby i orientacyjne widełki.